Żeby nie było śladów – poruszający film o realiach PRL-u

Żeby nie było śladów – poruszający film o realiach PRL-u

Słyszałeś już o filmie Żeby nie było śladów? Jeśli nie, koniecznie dopisz ten tytuł na swoją listę “Do obejrzenia”! Wspaniale opowiedziana historia o próbie zatajenia niewygodnej prawdy z pewnością przypadnie Ci do gustu. Czego dotyczy akcja filmu? Tego dowiesz się z poniższego artykułu!

Żeby nie było śladów – poruszający film o realiach PRL-u

“Żeby nie było śladów” to oparta na faktach historia, która w bardzo realistyczny sposób przenosi nas do czasów PRL-u. Reżyser filmu Jan P. Matuszyński zadbał o to, by widzowie podczas seansu poczuli się dokładnie tak jak ludzie, którzy faktycznie w tamtym okresie mogli obserwować opowiadane wydarzenia. Wydarzenia, które zszokowały cały kraj. Rewelacyjna ekranizacja doskonale przybliża nam zakłamanie, jakie w tamtym okresie rządziło w Polsce. To doskonały przykład mocnego polskiego kina, które zapada w pamięć i sprawia, że jeszcze długo po seansie analizujemy poznaną historię. Czego konkretnie dotyczy fabuła produkcji? Tego dowiesz się z poniższego artykułu!

O czym opowiada film “Żeby nie było śladów”?

Akcja filmu rozgrywa się w 1983 roku w czasie obowiązywania w Polsce stanu wojennego. Punktem zapalnym do opowiadanej historii staje się zatrzymanie oraz pobicie przez patrol policyjny syna znajdującej się w opozycji poetki Barbary Sadowskiej, Grzegorza Przemyka. W wyniku doznanych obrażeń młody mężczyzna umiera. Celem władz staje się Jurek Popiel, kolega Przemyka, który jest jedynym świadkiem tego pobicia ze skutkiem śmiertelnym. 

Chłopak postanawia walczyć o prawdę i składa zeznania, które obciążają milicjantów. Tragiczne wydarzenie odbija się w społeczeństwie szerokim echem, na co zdecydowanymi środkami reagują władze. Nadzorowana przez generała Kiszczaka operacja “Junior” staje się prawdziwą walką z młodym Jurkiem, mającą na celu zatuszowanie niewygodnych faktów. Rozpoczynają się działania inwigilacyjne i próba uciszenia sprawy. Po drugiej stronie barykady staje Jurek, jego rodzina oraz zrozpaczona po śmierci syna Barbara Sadowska. 

Zachwycająca gra aktorska 

W filmie możemy ujrzeć m.in. Tomasza Ziętka (Jurek Popiel), Jacka Braciaka (ojciec Jurka), Roberta Więckiewicza (gen. Kiszczak) czy Aleksandrę Konieczną (prokurator Wiesława Bardon). Każdy z aktorów doskonale wciela się w przypisaną mu rolę, dając wrażenie zupełnie naturalnej gry i nie zapominając przy tym o tragicznym wydźwięku całej produkcji. Na szczególną uwagę zasługują przede wszystkim aktorzy, którzy wcielili się w postaci o pejoratywnym zabarwieniu. Dzięki nim dowiadujemy się, do jak bezwzględnych czynów potrafi pociągnąć władza. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.