Usługa „e-pit” – więcej korzyści czy wręcz odwrotnie?

Usługa "e-pit"

Ministerstwo Finansów ogłaszając nowe technologiczne udogodnienie, jakim jest e-pit dla rozliczających się  w Polsce, wywołało nieograniczoną radość. Wizja rozliczenia przez urząd bez żadnych dodatkowych wytycznych sprawiła, że temat został przyjęty bardzo serdecznie i zadowoleniem. Okazuje się jednak, że usługa, która miała być udogodnieniem i zwolnieniem z przykrego obowiązku dla wielu podatników, wcale taka nie jest a nawet stanowi dość duże ryzyko straty nadpłaconego podatku.

Czym jest e-pit?

Usługa rozliczenia deklaracji PIT przez Ministerstwo Finansów jest nazwane „e-PITem”. Urząd miał na celu rozliczanie wszystkich zobowiązanych do rozliczeń podatników zwolnić z tego obowiązku nakładając go na urzędy skarbowe. Inaczej mówiąc, urzędy skarbowe miały przygotować za podatników ich deklaracje, a Ci mieli za zadanie zalogować się na odpowiedniej stronie i tą deklaracje sprawdzić, usunąć, wysłać lub całkowicie ufając urzędowi, nie zrobić nic (deklaracja rozliczona przez urząd, po upływie terminu, sama się akceptowała). Rozwiązanie to, gdyby było dobrze wykonane, pozwoliło by podatnikowi na zaoszczędzenie czasu oraz często nerwów w związku z osobistym rozliczaniem.

Błędy w systemie i deklaracjach?

Ministerstwo Finansów niestety stworzyło platformę technologiczną pełną błędów i niedociągnięć. Coraz to nowsze informacje o kolejnych uchybieniach, zniechęciło użytkowników oraz zamiast się cieszyć z rozliczeń, skazało na dodatkowe rozwiązywania problemów ze swoją deklaracją. Nie zaoszczędziło to ani czasu, ani również nie pozwoliło na płynne zatwierdzenie deklaracji.

Najważniejsze uchybienia jakie powstały z systemem e-PIT to:

– zawyżona kwota wolna od podatku dla osób usprawnionych do korzystania z kosztów uzyskania przychodów na poziomie 50 %. Problemy istotne dla osób rozliczających się jako wolny zawód (twórcy) i osób pracujących na umowach o prace z kosztami sięgającymi 50%. Również problematyczne tutaj jest rozliczenie wspólne małżonków. Urząd wprowadził zmiany i korekty dla części osób w tym błędzie, bez informowania zainteresowanych,

– błędy z wyliczeniami z deklaracji PIT-11, polegające na braniu przychodów z poprzedniego roku lub też brak rozliczania dochodów z zagranicy,

– brak wyliczenia ulg dla osób wychowujących dzieci. Urząd tłumaczył się brakiem dostępności do takich danych, skazując podatnika na większy podatek do zapłacenia i wykonywanie jego korekty,

– brak informacji o korekcie deklaracji przez urząd. Rozliczenie i poprawienie deklaracji przez urząd nie będzie widoczne w systemie e-PIT. Poprawiona deklaracja przyjdzie pocztą a na stronie nadal widoczna będzie ta z błędami,

– możliwość wypływania danych podatnika. Problem ten powstał, ponieważ dane do logowania były na tyle dostępne, że pracodawca mógł zalogować się na konto podatnika i sprawdzić deklaracje bez jego wiedzy i zgody. Wszystkie dane do logowania jakie trzeba było posiadać, były w firmach. Urząd Ochrony Danych osobowych zainteresował się sprawą i prawdopodobnie nałoży na Ministerstwo lub minister Czerwińską karę finansową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ajurweda - czym jest i dlaczego zyskuje popularność?
Ajurweda – czym jest i dlaczego zyskuje popularność?

Choć nazywana jest pramatką współczesnej medycyny, tak naprawdę dotyka nie tylko spraw ciała, ale również ducha. Ten system, będący połączeniem...

Zamknij